Steve Ballmer – spotkanie z polską społecznością IT

Wczoraj, 23 kwietnia 09, miałem okazję brać udział w spotkaniu ze Stevem Ballmerem – CEO Microsoft. Niezmiernie się cieszę, że dostałem zaproszenie i mogłem być wśród niewielkiej grupy osób która miała okazję spotkać się na żywo z szefem mojej ulubionej korporacji ;)

Spotkanie odbyło się ok godziny 10.10 w hotelu Sheraton w Warszawie. Na spotkanie przyjechałem pociągiem, wraz z ekipą ze Śląskiej Regionalnej Grupy Microsoft – Danielem Dudkiem oraz Tomkiem Wisniewskim. Razem z nami, jechał także mój kolega, Student Partner UŚ – Łukasz Strąk.

Steve okazał się taki jak się spodziewałem – żywa i żartobliwa osobowość była mi znana już ze sławnych filmików “Steve Ballmer going crazy” oraz “developers, developers, developers” dostępnych w internecie. Na spotkaniu w Warszawie nie było co prawda aż tak niezwykle, jednak i tym razem Steve zdołał nas zaskoczyć. Mam na myśli odpowiedź na pytanie (w wolnym tłumaczeniu i skrócie): “jakim jednym słowem określił byś cały zakres działań firmy Microsoft?”. Zanim Steve zdarzył odpowiedzieć, jeden z uczestników, Daniel Stefaniak krzyknął “awesome!” co bardzo spodobało się Ballmerowi i powiedział  żartobliwie, że tak – to jest właśnie to słowo, lecz gdyby mógł użyć dwóch słów to określiłby to zwrotem “awesome, baby!”. Naprawdę, szacunek za poczucie humoru i błyskotliwość. To koniecznie trzeba zobaczyć (jeśli tylko pojawi się relacja wideo, to podlinkuję na blogu filmik na dole notki). Reszty pytań na jakie odpowiadał Steve Ballmer, nie będę tutaj przytaczać – zainteresowani z pewnością obejrzą sobie na webcascie.

Jedynym minusem tego spotkania było to, że trwało tak krótko (S. Ballmer miał bardzo napięty harmonogram), oraz pomimo tego że nasza ekipa śrgm pytała o możliwość zrobienia sobie zdjęcia grupowego ze Stevem, nie udało nam się tego wywalczyć. Szkoda, tym bardziej, że nie było to niemożliwe, gdyż gdy ostatnio Bill Gates spotkał się ze społecznością IT w Polsce, takowe zdjęcie zostało zrobione (zresztą wisi na korytarzu w siedzibie Microsoft Polska). Może innym razem ;)

Sam wyjazd do Warszawy określam jako niezwykle ciekawe doświadczenie – cały dzień wraz z kolegami rozmawialiśmy na tematy IT. W końcu miałem okazję porozmawiać z kimś na żywo kto mnie rozumiał ;) Tak jak napisał Tomek na blogu – to trzeba powtórzyć:) Zobaczyć minę osób siedzących z nami w przedziale po 3 godzinnym rozmawianiu o IT – bezcenne! niezmiernie przepraszamy, że musieli z nami wytrzymać ;)

Zapraszam do przeczytania relacji na WSS.pl, oraz obejrzenia zdjęć na onet.pl.

Dla mało spostrzegawczych: siedzę na środku, w drugim rzędzie ;)

podsumowując – było naprawdę awesome (baby)!


4 Responses to “Steve Ballmer – spotkanie z polską społecznością IT”

  1. Walec Says:

    Czemu wymieszane sa jezyki?
    Jakies Leave a Comment, Submit, Name, Categories…
    A poza tym to nie czytalem :)

  2. Michał Środek Says:

    Szatan się w Tobie rodzi ^^. Jak przyjeżdża do polski Stallman to nigdzie nie jedziesz i relacji nie robisz.

    Ballmer nie ma żadnych idei przed sobą(poza zarabianiem pieniędzy w czym – owszem – jest dobry).

  3. Kamil Karczmarczyk Says:

    @Walec: a tak jakoś ;) nie przywiązywałem do tego uwagi :P

    @Michał Środek: No widzisz, tak jakoś wyszło, że jestem szczególnie związany z technologiami Microsoft i jeśli mam okazję zobaczyć “szefa tego całego zamieszania” to ją wykorzystuję ;)

  4. Defender Says:

    Takie spotkanie z szefem Microsoftu to swietna sprawa. Fajna relacja, tym bardziej ze sam korzystam z rozwiązan Microsoftu na codzien. Pomimo duzego, ciaglego szumu wokol tej firmy ktos kto ja krytykuje ma prawo to robic, ale nalezy miec swiadomosc roli jaka ma ta firma w swiecie IT. Wyobrazcie sobie, ze nagle Microsoft bankrutuje. Brak supportu, serwisu, dostepu do nosnikow i licencji, brak mozliwosci aktywacji produktow itd… Byloby to w pewnych obszarach gorsze niz kryzys gospodarczy ktory teraz odczuwamy.
    Oczywiscie mozna na tej podstawie stwierdzic, ze w takim razie po co taka wszechpotezna firma na rynku, skoro jej znikniecie grozi czyms takim. Widac tak musi byc, skoro inne firmy nie maja takiej sily przebicia.

    Coz, Microsoft byl tworzony przez ludzi z wizja ktorzy potrafili maksymalnie, wrecz do granic mozliwosci wykorzystac potencjal mlodych (kto pamieta ksiazke “Poddani Microsoftu”). Najwazniejsze jednak jest to, ze powstaje przy tym wiele cennego oprogramowania.

Leave a Comment