HotZlot 2009 – relacja
- Posted by Kamil Karczmarczyk on 1 September 2009, 22:41 filed in konferencje
- 5 Comments »
Jak wspominałem w poprzednim wpisie, w dniach 28-31 sierpnia odbył się HotZlot czyli coroczna impreza organizowana przez redaktorów dobreprogramy, techIT oraz gamikaze. Podobnie jak w poprzednich latach, także i tym razem miałem okazję uczestniczyć w tym unikalnym spotkaniu które było połączeniem wykładów technicznych oraz dobrą zabawą i integracją z czytelnikami wymienionych wyżej vortali.
Podróż
Podróż zacząłem wraz z kilkoma kolegami z dobrychprogramów (pozdrawiam:)) z dworca PKP w Katowicach. Przesiadka w Warszawie Zachodniej na pociąg do Olsztyna. Potem już tylko 2 godziny PKS-em do Rynu gdzie odbył się zlot. Ryn to piękna mała miejscowość na Mazurach położona pomiędzy dwoma jeziorami – Ryńskim oraz Ołów.
Po ponad 13 godzinach podróży dotarliśmy na miejsce – przywitała nas redakcja, zarejestrowaliśmy się oraz dostaliśmy gadżety. W tym roku było ich nad wyraz dużo co zaskoczyło chyba wszystkich. Jeśli chodzi o zakwaterowanie, to ja osobiście dostałem pokój jednoosobowy na 1 piętrze w skrzydle myśliwskim z widokiem na dziedziniec Zamku Ryn (w którym mieszkaliśmy). O hotelu i jego wysokim standardzie nie musze chyba opowiadać – wystarczy wejść na stronę zamku Ryn.
Sesje – piątek
Po obiedzie, przyszedł czas na oficjalne otwarcie zlotu które poprowadził Tomek Bryja przybliżając nam agendę. Pierwszą sesję techniczną poprowadzili Krystian Kolondra oraz Sebastian Baberowski z Opera Software przybliżając nam w jaki sposób pracuje team developerski w Polsce nad rozwojem opery. Największą ciekawostką był dla mnie fakt, operę mini projektują głownie programiści w polskiej siedzibie firmy, oraz to, że kod opery jest pisany tylko raz, w taki sposób aby był niezależny od platformy, a później do silnika dokładane jest GUI pod konkretną platformę i całość jest kompilowana.
Dwie kolejne sesje należały do firmy Microsoft – pierwsza była na temat systemu Windows 7, a kolejna to kontynuacja zeszłorocznej sesji o Ribbonie Mariusza Jarzębowskiego. Sesja ta, choć zapewne dla większości zlotowiczów była bardzo ciekawa i efektowna, akurat na mnie nie zrobiła wrażenia, gdyż od około roku/pół roku używam (w wersjach beta/alfa) technologii które Mariusz zaprezentował. najbardziej zaskoczył mnie fakt, że powiedział iż są to tajne produkty i niewiele osób (nawet z MS) widziało na oczy to co miał zamiar nam pokazać – transmisja na żywo dla internautów została również wyłączona, gdy tymczasem przynajmniej parę osób z sali (z którymi później rozmawiałem na ten temat), podobnie jak ja widziało te rozwiązania bo są ogólnodostępne w Internecie na stronach Microsoft. Dziwne… Ale sama sesja z pewnością była bardzo ciekawa – pokazano na niej technologie seadragon/deep zoom, pptPlex (na temat którego opowiadałem już rok temu na ITAD, oraz później na spotkaniu SRGM), oraz Canvas for OneNote (o którym pisałem już na blogu).
Sesje – sobota
W sobotę zaczęliśmy od prezentacji Dominika Dałka który opowiedział nam jak wygląda praca developera Windows 7 w Microsoft w Redmond w którym miał okazję pracować. Później mieliśmy okazję posłuchać sesji które przygotowali partnerzy zlotu – firma Intel opowiadała o przyszłości procesorów, a Fujitsu o swoich najnowszych notebookach i ich wizji dotyczącej mobilnej przyszłości. Ostatnia sesja przed obiadem dotyczyła produktów wirtualizacyjnych citrixa.
Po obiedzie nadszedł czas podziału sesji na dwie równoległe ścieżki – multimedialną oraz „IT pro”. Ja nie mogłem się zdecydować, bo obydwie wydawały się ciekawe. Ostatecznie wybrałem się na pierwszą sesję ścieżki multimedialnej (twórcy gry Call of Juarez pokazywali kulisy powstawania gry), a kolejne prezentacje przesiedziałem w „Wielkim Kapitularzu” gdzie odbywały się sesje IT pro. Szczególnie ciekawa była sesja Tomka Bryji i Wojtka Kowasza podczas której poruszyli wiele ciekawych zagadnień dotyczących wydajności rozwiązań serwerowych oraz wirtualizacji w tym środowisku. Doceniam pracę włożoną w zebranie szczegółowych statystyk wydajnościowych.
Lighting talks – niedziela
W tym roku, istniała możliwość przedłużenia pobytu na zlocie o jeden dodatkowy dzień z czego skorzystałem. Zostało sporo osób i żebyśmy się nie nudzili, organizatorzy wpadli na pomysł organizacji lighting talks czyli krótkich spontanicznych występów uczestników na dowolny temat (związany z IT, choć nie tylko). Było bardzo ciekawie – np. Pigmej opowiedział o webserwerze cherokee, Xyrcon malowała w photoshopie oraz pokazywała fajne rzeczy na MacOS, a Paszczak pokazał nam zdjęcia ze swojej wyprawy do Czarnobyla. Ja ostatecznie również się skusiłem pokazać (mam nadzieję) coś ciekawego w swoim bardzo krótkim, zupełnie nie przygotowanym wystąpieniu. Planowałem co prawda opowiedzieć o czymś innym, ale w trakcie tych luźnych sesji wpadłem na pomysł zaprezentowania rozwiązania które kiedyś opracowałem (ale o tym może innym razem, w innym wpisie;)) – no ale właśnie o to w LT chodzi, by było spontanicznie:)
Rozrywka
Pomiędzy spaniem, sesjami oraz (bardzo dobrymi) posiłkami na uczestników zlotu czekało bardzo wiele atrakcji – największy tutaj pokłon dla firmy Vobis która przygotowała sporo komputerów na których można było po surfować w Internecie, pograć w gry, pobawić się tabletami Wacom, czy też wydrukować sobie zdjęcia na foto-drukarce HP. Wrażenie robiły też rackowe serwery Fujitsu typu blade, które można było rozbierać i składać do woli, a także przetestować w działaniu. Ciekawym pomysłem zaskoczył nas Intel, umożliwiając nam zajęcie miejsca Kubicy w modelu formuły F1 i zmierzenie się na jednym z torów na symulatorze. Podobnie jak w zeszłym roku, także i teraz pojawiły się maty do tańczenia firmy IQ które kolejny raz cieszyły się dużym powodzeniem. Nie zabrakło oczywiście turnieju Open Arena.
Integracja
Tradycyjnie już, pod koniec drugiego dnia zlotu organizowany jest grill do późnych godzin wieczornych. Niestety w tym roku, pomimo iż przez cały zlot praktycznie świeciło słońce to w sobotę popołudniu padał deszcz co uniemożliwiło organizację imprezy integracyjnej na świeżym powietrzu. Integrację przeniesiono więc na zadaszony dziedziniec zamku i muszę przyznać, iż wyszło to całkiem dobrze – znów miałem okazję poznać wielu ciekawych ludzi, wymienić poglądy, porozmawiać z osobami które poznałem już wcześniej.
Powrót
Dla osób którzy zostali na programie rozszerzonym zlotu niedostępny był autokar który zawiózł większość uczestników w niedzielę do Olsztyna. Ja wraz z ekipą która została do poniedziałku musiałem pojechać PKS-em, później szybka przesiadka na pociąg i wraz z Questem jechaliśmy do Katowic (w podróży do Katowic towarzyszył nam jeszcze Sdar którego pozdrawiam:))
Podsumowanie
Wiadomo co napiszę – jak zwykle, było bardzo fajnie! Redakcja stanęła na wysokości zadania i po raz kolejny przebiła poprzedni zlot, zaskakując wszystkich chyba wszystkich:) Impreza jak najbardziej udana!
Na zakończenie pragnę podziękować redakcji za zaproszenie, oraz za organizację tak unikatowej imprezy jaką jest HotZlot. Dzięki za dobrą zabawę!
PS: więcej zdjęć ze zlotu dorzucę do notki później, jak tylko ktoś udostępni ;)
















September 3rd, 2009 at 15:47
To prawda – zlot był naprawdę udany :)
September 3rd, 2009 at 16:59
Zapraszam rowniez na
http://lenar.org/2009/09/hotzlot-2009-relacja/
:)
September 3rd, 2009 at 20:25
Fracha, penguin – dzięki za wpisy:) Ja również zapraszam do relacji penguina bo jest bardzo ciekawa:) Dzięki za linka:)
September 6th, 2009 at 21:44
Och… Szkoda że zlot trwał tak krótko – w takim towarzystwie tydzień byłby i jednak za krótki. :P Nie zostaje nic innego, jak czekać na Hot Zlot 2009.
Serdecznie pozdrawiam,
Dimatheus
September 14th, 2009 at 20:12
Relacja z pobytu w Rynie (HotZlotu 2009)…
Uwaga: relacje z podróży będą publikowane w Hitchcockowskim stylu, tzn. w odwrotnie do chronologicznych wydarzeń.
Piątek (28 sierpnia)
Na wyznaczonym miejscu spotkania (dworzec PKS Olsztyn) koczowałem już od 9 rano. Jako pierwszego spot[...]…