In: Microsoft
20 cze 2011Zbliża się 30 czerwca, więc standardowo mija ważność voucherów 100% OFF na certyfikacje Microsoft, również akademickich (72-xxx). Jako, że jak zwykle, trochę tych voucherów zostało, a szkoda by się zmarnowały, dostałem parę niedawno, by zdać jakieś egzaminy. Czasu mało, bo sesja na studiach, pełno projektów, itp, do tego praca… więc wybrałem w miarę „zdawalne” dla mnie egzaminy, do których nie muszę się miesiąc przygotowywać – certyfikację Windows 2008, .NET, oraz SQL server zostawiłem sobie na później, jak będzie więcej czasu ;);)
Tak więc, padło na początek na 2 egzaminy - 70-680, oraz 70-623 (a właściwie 72-680 i 72-623) – obydwa zdałem tego samego dnia, tj 16 czerwca 2011. Tym samym, oprócz otrzymania kolejnego tytułu MCTS (Windows 7, Configuration), stałem się posiadaczem tytułu Microsoft Certified IT Professional: Consumer Support Technician. Egzamin z widnowsa 7 zdałem właściwie przy okazji – bo jeszcze go nie miałem, a szkoda było marnować voucher – skoro już i tak podjechałem do ośrodka certyfikacyjnego…
Wiem, że MCITP: Consumer Support Technician, to nie jest jakiś wysoce prestiżowy IT pro, ale zawsze to wyżej niż MCTS, a nie wszystkie MCITP można zrobić zdając wyłącznie egzaminy akademickie.. ten akurat można, podobnie jak MCITP: Enterprise Support Technician – ale ten certyfikat (70-622), zostawiłem sobie na koniec czerwca – może uda się zdać.
Jak to zwykle w czerwcu bywa, studenci biorą się do pracy, bo trzeba pozaliczać przedmioty w ramach sesji letniej na studiach:) Na jednym z przedmiotów, mowa była o fraktalach i innych tego typu konstrukcjach, więc zaliczyć przedmiot można było jakimś sensownym projektem. Wszyscy koledzy zrobili rozmaite programiki w jave/c#/c++/openCV/processing i innych tego typu narzędziach/językach – ja, się wyłamałem i oddałem projekt „hardware’owy” ;)
Wziąłem mojego ulubionego AVR-a, tj. Atmega 328P, wyświetlacz graficzny 128x64px, przerobiłem trochę kod znaleziony w internecie, dostosowując go do projektu i tak o to powstał mobilny zbiór mandelbrota.
Przybliżać można w nieskończoność oczywiście:) Całość zasilana z 4 ogniw AA, bezpośrednio, bez regulatora napięcia. Połączenia na płytce stykowej, bo to projekt na 5 minut – pokazać, dostać ocenę i rozebrać elementy – przydadzą się do czegoś innego. Tylko filmik na pamiątkę zrobiłem sobie.
In: konferencje|Microsoft|ŚRGM
20 kwi 20119 kwietnia 2011r, w siedzibie firmy Kamsoft SA odbyła się konferencja Silesian Code Camp: „ogólnoświatowa impreza organizowana pod hasłem By and For the developer community. Od samego początku CodeCamp organizowany jest przez pasjonatów i dla pasjonatów zgromadzonych w tzw. społeczności programistów” (scc.srgm.pl). Śląska edycja tej konferencji została już drugi raz przygotowana przez Śląską Regionalną Grupę Microsoft do której należę i o której spotkaniach już niejednokrotnie pisałem na blogu. SCC to największe wydarzenie organizowane przez ŚRGM – tym bardziej cieszę się z faktu, że mogłem pomóc przy organizacji tej konferencji, choć mój wkład był tylko kroplą w morzu przygotowanych atrakcji.
Najciekawsza sesja na której byłem to niewątpliwie wystąpienie Damiana Widery „Co, jak i kiedy? IN, NOT IN, EXISTS, NOT EXISTS – praktyczny poradnik” – sesja zaskakująca, śmieszna, lekka, ale też pogłębiająca wiedzę słuchaczy:)
Ciekawe było też wystąpienie Szymona Kobalczyka, który pokazał „Hackowanie Kinecta” – ogólnie sesje oceniam jako bardzo dobrze przygotowaną teoretycznie, jednak zabrakło mi trochę pokazania własnych rozwiązań, jakiegoś krótkiego demo, jak napisać kod, itp. Nie mniej jednak, całość odbieram bardzo pozytywnie.
Od jakiegoś czasu, zacząłem się interesować elektroniką. Jako, że dotychczas byłem w tej kwestii zupełnie zielony, zainteresowałem się projektem arduino, który łagodnie wprowadza w świat elektroniki cyfrowej. Co to jest i dlaczego jest takie super opiszę przy innej okazji. Nie mniej jednak, wciągnąłem się maksymalnie w tematykę budowania hardware’owych zabawek przy użyciu arduino. Jeden z pierwszych moich projektów (pomijając zapalanie paroma diodami LED czy też „hałasowanie” buzzerem) to LFSR Simulator, czyli oparty o arduino (Atmega 328P) programowalny symulator rejestru przesuwnego ze sprzężeniem zwrotnym. Jak działa rejestr LFSR nie będę opisywać, gdyż wikipedia doskonale to objaśnia.
Projekt ten, został przygotowany na zaliczenie jednego z przedmiotów na uczelni, gdzie studiuję;) Całość zaprojektowałem i wykonałem w 3 dni.
Projekt składa się z 2 części:
Rejestr może działać w 2 podstawowych trybach – z komputerem, lub bez. W przypadku, gdy układ nie wykryje połączenia z komputerem, następuje odczytanie macierzy z pamięci flash (EEPROM) atmegi. Gdy połączenie jest, dane są wczytywane z napisanego przeze mnie programu.
Układ posiada funkcję „step” tzn, kolejne przeskoki rejestru są wyzwalane przyciskiem – jest to zademonstrowane na filmiku. Stany generowane przez symulator są wczytywane do programu, który oprócz ich wyświetlenia, generuje również graf przejść.
Już wkrótce opiszę kolejne projekty:)
Eh.. Nie napisałem żadnej notki przez 9 miesięcy – nie mniej jednak nie zamierzam zrezygnować z prowadzenia tego bloga! Łącznie, przez 5 lat prowadzenia bloga napisałem 73 notki, a przerwa w pisaniu od ostatniego wpisu do teraz była najdłuższa. Mam nadzieję, że w przyszłości, nie będę pobijać już tego rekordu… Trudno mi wyjaśnić, dlaczego nie pisałem bloga przez tak długi okres czasu – być może było to związane trochę z brakiem czasu, choć w sumie to słaba wymówka.
Co się zmieniło od ostatniego wpisu? Najważniejsze dla mnie było chyba napisanie pracy licencjackiej i oczywiście jej obronienie – tym samym, mogę się oficjalnie nazwać informatykiem ;) To oczywiście, jeszcze nie koniec mojej edukacji – obecnie uczęszczam na studia magisterskie uzupełniające, na tym samym wydziale, na którym skończyłem licencjat. O pracy licencjackiej napiszę w osobnym wpisie, podobnie jak jeszcze o kilku moich nowych pasjach ;)
P.S: jak łatwo dostrzec, zmieniłem theme bloga – stary motyw nie był zły, jednak co jakiś czas przydaje się jakaś zmiana, by nie było nudno ;) Niestety ten theme jest niekompatybilny z lightboxami i pomimo usilnych prób odpalenia tego mechanizmu przeglądania galerii na blogu, nie chce działać z tym motywem… z innymi działa bez problemu. Trudno.
Kamil Karczmarczyk - Znany w sieci jako Limak, student informatyki o geekowskim podejsciu do świata IT, pasjonat nowych technologii oraz geocachingu. Członek Śląskiej Regionalnej Grupy Microsoft. Entuzjasta snowboardu.